Czarne i różowe. Znów to zrobiłam.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

Oldskulowe połączenie czerni i różu bardzo lubię. I niech mnie tu specjaliści od mody nie narzekają, że to „być  nie może” Ostatnio w ogóle usłyszałam, że łączenie czerni z innymi kolorami to takie tandetne i już niemodne, zatem natychmiast wywlokłam moją różową spódnicę z szafy… :-)

różowo-czarnoróżowo-czarnoróżowo-czarnoróżowo-czarnoróżowo-czarnoróżowo-czarnoróżowo-czarnoróżowo-czarno

 

A tutaj bohaterowie dzisiejszej zabawy w pozowanie:

Bransoleta "Let's Rock!"Pierścień  "Let's Rock!"Bransoleta "Let's Rock!"

Żeby nie być gołosłowną, to bardzo proszę! Państwo sobie popatrzą, że za czarno-różowe towarzyszy moim dziełom od dawien dawna :-) Oto dowody:

różowo-czarneróżowo-czarneróżowo-czarneróżowo-czarneróżowo-czarneróżowo-czarneróżowo-czarneróżowo-czarneróżowo-czarne

I jeszcze deser… jednocześnie jest zapowiedzią następnej sesji fotek. Ale o tym na razie cicho-sza!

Biżuteria dostępna w sklepie on-line

 

my

Komentarz wpisz tutaj: