Dialogi na cztery nogi – czyli przygody bransoletki

Bransoleta z naturalnych kamieni

- Niech Pani mi nie pokazuje tych bransoletek! – wrzeszczała miła Pani oganiając się nerwowo rękami. Gestykulacja wskazywała na duży poziom zaangażowania emocjonalnego i obecność potężnego konfliktu wewnętrznego.

- Nie chcę ich widzieć! Niech mnie Pani nie kusi! – powtarzała miła Pani coraz bardziej piskliwym głosem.

Siedziałam sobie cichutko i trzymałam obie rączki na kolankach. Ani słóweczka.

Bransoleta z naturalnych kamieni, pereł i czaszek

- O Boże… – jęczała Pani – Może zerknę tylko jednym okiem… – dało się słyszeć w głosie pierwsze nuty rezygnacji.

- Niech się Pani nie martwi – powiedziałam spokojnie – Przecież możemy się umówić kiedy indziej, a poza tym jeśli Pani chce, to możemy się też umówić że nie sprzedam Pani dzisiaj żadnej bransoletki.

Bransoleta z naturalnych kamieni, pereł i czaszek

- Pani zwariowała, prawda? – miła Pani spojrzała na mnie wielkimi oczami. – Jak ja mogę nie kupić żadnej bransolety? Może mi to Pani powiedzieć? No? – nakręcała się coraz bardziej

- Jak się tak nad tym zastanowić, to sama nie rozumiem czemu by nie… – odpowiedziałam ostrożnie – Ja tam bez żadnego dyndoła z domu nie wychodzę…

Bransoleta z naturalnych kamieni, pereł i czaszek

- No widzi Pani! Ta na przykład bardzo piękna jest! – rozkręcała się miła Pani – Albo ta tutaj też by mi pasowała do paru rzeczy i jeszcze ta… a tamta nawet jeszcze lepsza! – miła Pani wydawała się być coraz spokojniejsza i rzeczowa.

- A Pani nie chciała dziś do mnie przyjść! – miła Pani wystosowała w moim kierunku łzawy wyrzut. – I co? I co by było?

Bransoleta z naturalnych kamieni, pereł i czaszek

Nawet nie próbowałam zgadnąć co by było…

- Chcę te trzy! I niech mi Pani nigdy więcej nie odmawia! Bo ja się łatwo denerwuję! – miła Pani wycelowała we mnie swój smukły palec wskazujący i potrząsnęła nim parę razy z góry na dół.

Patrzyłam na miłą Panią która przytulała właśnie trzy bransoletki i przypomniało mi się spotkanie z pewnym dżentelmenem, którego zapytano czy jest świadom swojego dialogu wewnętrznego. Facet podrapał się po brodzie i zamruczał: …czy ja mam jakieś dialogi wewnętrzne… zaraz, zaraz… w sensie, czy ja coś mówię do siebie, tak?… no więc NIE, zdecydowanie NIE mam żadnego dialogu wewnętrznego, mówię pani!

Biżuteria dostępna w sklepie on-line kolekcja ROSES

Bransoleta z naturalnych kamieni, pereł i czaszek

3 thoughts on “Dialogi na cztery nogi – czyli przygody bransoletki”

  1. Pati pisze:

    To zdjęcie z krewetą na początku absolutnie rządzi :-)

  2. joe pisze:

    Jaszczury też godne :-) archaiczno-archeologiczne :-)

  3. A może Ty do tych bransoletek powinnaś opowiadania pisać? :D Bohema przez duże b i h w dodatku!

Komentarz wpisz tutaj: