Glamour na codzień

Czy masz w szafie rzeczy, które nosisz „na specjalne okazje”? Bo ja MIAŁAM. Napisałam dużymi literami, bo istotny jest tu czas przeszły. Połowa z rzeczy „eleganckich” to świetna pożywka dla moli, druga połowa nie nadaje się już do założenia, bo wyszły z mody, trzecia połowa nie pasuje bo schudłaś/utyłaś (dowolne skreślić), czwarta połowa jest już na tyle starym rezydentem Twojej szafy, że jak już w końcu je wyciągasz, to czujesz się w nich jak własna prababka. Dlatego ja już MIAŁAM ;-)

Bransoletka którą widać na zdjęciu, to zwyczajna ozdoba na codzień. Co z tego, że błyszczy jak garść diamentów? Co z tego, że mieni się jak opętana? To jest bransoletka, którą należy nosić na codzienną specjalną okazję. Ponieważ każdy dzień jest świętem! Ponieważ każdy dzień jest absolutnie niepowtarzalny! Ponieważ każda z nas jest cudownie wyjątkowa!

<3

Komentarz wpisz tutaj: