Róże, beże i brązy

Z tym połączeniem kolorów wiąże się dla mnie pewne wspomnienie. Musiałam mieć wtedy nie więcej niż 12-13 lat i pewnego dnia w całkiem szarej wówczas rzeczywistości (lata dziewięćdziesiąte) spotkałam na ulicy Panią. Była ubrana niezwykle! Miała na sobie sweterek w romby w różach i brązach, różową pudrową kurteczkę, beżowe spodnie, puchaty różowy szalik i stosowną biżuterię w tych tylko kolorach: różach, beżach i brązach.

Mój zachwyt musiał być widoczny z kosmosu, chociaż oczywiście nie odważyłam się odezwać do tej Ładnej Pani. Wszyscy pozostali członkowie społeczeństwa patrzyli na nią z mieszanką politowania i zgrozy. To chyba wtedy postanowiłam że od tej pory ja też chcę w ludziach wywoływać takie uczucia :-) Słowa dotrzymałam!

<3 Joanna

Komentarz wpisz tutaj: