Sensacyjne odkrycie naukowe!

naturalna w lesie

naturalna w lesie-001

 

Tak więc jesień jest. Bardzo bym chciała napisać coś wzruszającego, melancholijnego, może o przemijaniu, lub czymś podobnym… ale do diabła z tym! Jesień to moja ulubiona pora roku! Wreszcie można przestać zawracać sobie głowę koszeniem trawy, pilnowaniem żeby był lód w zamrażarce, albo goleniem nóg…

Jesienią mam świeże pomysły, wymyślam nowe wzory i ogólnie mi się chce. Ponieważ ludzie dzielą się na tych co jesień lubią i takich co akurat wtedy mają deprechę, więc zapewne musi istnieć coś takiego jak gen jesieni. Ja zdecydowanie go mam i chętnie oddam się jakimś amerykańskim naukowcom celem przeprowadzenia badań naukowych, żeby można było ponad wszelką wątpliwość potwierdzić jego istnienie. No bo jeśli to nie gen jesieni, to co???

Love ya’

Joanna

naturalna w lesie-002

 

 

 

Komentarz wpisz tutaj: